Malcolm Scott Carpenter (ur. 1 maja 1925 r. w Boulder, Kolorado, zm. 10 października 2013 r. w Denver) był amerykańskim astronautą, lotnikiem marynarki wojennej, inżynierem i komandorem porucznikiem Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. Ukończył studia inżynierii lotniczej na Uniwersytecie Kolorado. W 1949 r. wstąpił do Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, a w 1951 r. ukończył szkolenie na lotnika marynarki wojennej w Akademii Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Annapolis. Podczas wojny koreańskiej latał na dwusilnikowych samolotach patrolowych Lockheed P-2V Neptune, które w tym czasie były już wyposażone w dwa dodatkowe silniki odrzutowe. W 1954 roku został wysłany do szkoły pilotów testowych Marynarki Wojennej w Naval Air Station Patuxent River, a po ukończeniu kursu latał jako pilot testowy, a także służył na pokładzie lotniskowca USS Hornet.
2 kwietnia 1959 r. NASA wybrała go do pierwszej grupy astronautów przeznaczonych do lotów kosmicznych w ramach programu Mercury. 20 lutego 1962 roku służył jako wsparcie dla Johna Glenna podczas pierwszego lotu orbitalnego obywatela Stanów Zjednoczonych. Do kolejnej misji orbitalnej początkowo przydzielono Donalda "Deke" Slaytona, jednak z powodu problemów z sercem został on usunięty z załogi Mercury-Atlas 7, a jego miejsce zajął Carpenter.
Misja wystartowała 24 maja 1962 roku, a Carpenter wsiadł do kapsuły, którą nazwał "Aurora 7". Podobnie jak w poprzednich lotach Mercury, wystąpiły problemy z systemem kontroli środowiska, a temperatura w kabinie była wyższa niż planowano. Podczas lotu astronauta określał położenie statku kosmicznego za pomocą gwiazd, fotografował Ziemię i obiekty w kosmosie, badał wpływ nieważkości na swoje ciało i przeprowadzał liczne łączności radiowe z czternastoma stacjami naziemnymi na trasie lotu. Na początku trzeciej orbity, zgodnie z planem lotu, wyjął z pojemnika kolorowy balon o średnicy 90 centymetrów i umieścił go na zewnątrz kapsuły na 30-metrowej uwięzi; obserwując go, badał opór wytwarzany przez rozrzedzoną górną atmosferę, testował swoją zdolność oceny odległości i oceniał widoczność kolorów balonu. Podczas pobytu na orbicie zjadł posiłek składający się ze sprasowanych owoców - migdałów, daktyli i orzechów - wraz z czekoladą i chlebem, co uczyniło go jednym z pierwszych astronautów spożywających stałe pokarmy w kosmosie.
Gdy "Aurora 7" po raz trzeci zbliżyła się do amerykańskiego wybrzeża od zachodu, rozpoczęły się przygotowania do opuszczenia orbity. O godzinie 18:17 z ziemi nadano sygnał "Retrofire", nakazujący odpalenie retrorakiet, ale silniki nie odpaliły, a statek kosmiczny nadal dryfował na wschód. Carpenter natychmiast otrzymał polecenie ręcznego odpalenia rakiet, co doprowadziło do 15-sekundowego opóźnienia, a dodatkowe nieścisłości nawigacyjne spowodowały, że kapsuła weszła w atmosferę pod kątem zaledwie 25 stopni zamiast planowanych 34. W rezultacie rozprysk nastąpił około 400 kilometrów dalej niż planowano. Przez około 45 minut całkowicie utracono kontakt radiowy z astronautą i nikt na ziemi nie wiedział, co się z nim stało. Po udanym rozbryzgu Carpenter opuścił kapsułę i przeniósł się na tratwę ratunkową; o 19:20 został zauważony z samolotu, a pół godziny później zrzucono nurków ratunkowych, ale wciąż musiał czekać kolejne półtorej godziny, aby zostać wciągniętym na pokład helikoptera. Dopiero po locie powody tego opóźnienia stały się publiczne: zgodnie z listem byłego szefa amerykańskiej służby ratownictwa powietrzno-morskiego generała Dubose'a do kilku senatorów, samoloty mogły uratować astronautę półtorej godziny wcześniej, ale dowództwo marynarki wojennej nie pozwoliło zabrać Carpentera na pokład samolotu, ponieważ marynarka wojenna USA chciała sama odzyskać swojego oficera.
Podczas swojego jedynego lotu kosmicznego Carpenter spędził w kosmosie 4 godziny, 56 minut i 5 sekund. W 1964 roku został poważnie ranny w wypadku samochodowym, doznając skomplikowanego złamania lewej ręki; pomimo operacji lekarze nie byli w stanie przywrócić mu pełnej sprawności ruchowej, co poddało w wątpliwość jego dalszy udział w lotach kosmicznych. W tej sytuacji został przeniesiony do prowadzenia podwodnych projektów badawczych pod auspicjami Marynarki Wojennej. W 1965 roku spędził 30 dni, od 27 sierpnia do 26 września, w podwodnym siedlisku Sealab II u wybrzeży Kalifornii w pobliżu La Jolla.
Opuścił korpus astronautów 10 sierpnia 1967 r., kontynuując pracę dla NASA, a następnie pełniąc funkcję dyrektora operacji podwodnych w Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych. W 1969 roku przeszedł na emeryturę i założył własną firmę Sea Sciences, Inc. zajmującą się opracowywaniem programów wykorzystania zasobów morskich i ochrony środowiska morskiego. W tej pracy współpracował między innymi z oceanografem Jacques-Yves Cousteau.
